poniedziałek, 5 listopada 2012

"Co mnie dręczy" part 2

Dzisiaj temat skierowany do konkretnej grupy osób. Mianowicie.. Zdarzyło się komuś, że został on uznany za sataniste przez to jak wygląda, jak się ubiera bądź jakiej muzyki słucha? Przeważnie sie to łączy ze sobą..

Mnie osobiście doprowadza do szału za przeproszeniem pieprzenie, że to dzieło szatana itd..

Kogo boli to czego słucham? Nie mówię teraz o sobie ale czy wierzący i przykładny katolik nie może słuchać metalu? To idiotyzm..

Może znajdzie się wśród was ktoś kto to poprze, może ktoś kto to zneguje.

Wolność słowa dotyczy wszystkich więc mówcie co chcecie, ja też będę to robił. Najtrudniej jest pamiętać, że wszystko ma swoje granice, prawda księże Marcinie K.?

Jeśli kogoś uraziłem.. Przepraszam.

Keep calm and listen to metal!

"Bądźcie sobą i myślcie po swojemu"

p.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz